11° Piątek
24 Marca

Sob

Nie




pixabay.com

Po urodę i kondycję na basen

Popularne ostatnio bieganie to niejedyny sport jaki można zacząć uprawiać niemal „z ulicy”. Równie dobrze na nasze zdrowie i urodę wpływają regularne wizyty na basenie i w wodnych spa.

Pływanie i aktywność w wodzie ma nawet tę przewagę nad bieganiem, że dla początkujących oznacza dużo mniejsze ryzyko urazów czy przetrenowania. Po prostu dużo trudniej zrobić sobie krzywdę, nie wiedząc jak zacząć. Więc jak zacząć? Od mocnego postanowienia i... zakupów. Żelazny zestaw obowiązkowy to duży ręcznik, dobre okulary do pływania, wygodny czepek, klapki i oczywiście strój. W tym ostatnim przypadku paleta możliwości jest ogromna – od klasycznego bikini, po typowo sportowy kostium. Ważne, aby był dobrze dopasowany, nie krępował
ruchów.

Pierwszą wizytę na pływalni można rozpocząć od zapoznania się z możliwościami jakie daje obiekt. Te miejskie dysponują zazwyczaj dwoma basenami: sportowym, z wydzielonymi torami i rekreacyjnym, dużo płytszym, z cieplejszą wodą i dodatkowymi instalacjami w postaci wirów i biczy wodnych. Normą stała się też możliwość korzystania z jacuzzi i sauny.

Oswojenie się już z samą wodą warto zacząć od ciepłego basenu i drobnego treningu, czyli przysiadów lub wymachów nogami. Tak naprawdę nie jest ważne jaki ruch wykonujemy, istotne, żeby po prostu się ruszać. Dla bardziej zdeterminowanych dobrą propozycją są zajęcia aqua aerobiku. Ćwiczenia zazwyczaj odbywają się wieczorami, w czasie ich trwania basen rekreacyjny zostaje zamknięty dla innych gości, a z głośników płynie energiczna muzyka ułatwiająca utrzymanie odpowiedniego tempa.

Najbardziej efektywny pod względem podnoszenia kondycji jest trening pływacki na basenie sportowym. Jego atutem jest to, że nie obciąża kręgosłupa i jest ogólnorozwojowy, czyli wpływa dobrze na cały organizm, a nie tylko na jego poszczególne partie. Przy rozpoczynaniu pływackiej przygody na dużym basenie warto pamiętać, że naszym trenerem jest własne ciało. Pływajmy więc w takim tempie jakie najlepiej czujemy i tyle długości ile jesteśmy w stanie pokonać bez nadmiernego wysiłku. Nie przejmujmy się sprinterskim tempem innych pływaków.


Ewelina Latosek
ewelina.latosek@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz