11° Piątek
24 Marca

Sob

Nie




pixabay.com

„Mała czarna” nie zaszkodzi?

Wokół picia kawy narosło dużo zdrowotnych mitów. Wiele osób nie wyobraża sobie poranka bez filiżanki „małej czarnej”. To dobry czy zły nawyk?

Spór o to, czy kawa służy naszemu zdrowiu czy wprost przeciwnie, trwa od dawna. Argumenty obu stron zazwyczaj i tak przegrywają z zapachem świeżo mielonych ziaren, bez którego prawdziwi kawosze nie potrafi ą rozpocząć dnia.

Jak to zatem jest z tą kawą? Powszechnie uważa się, że jej picie prowadzi do nadciśnienia, powoduje bezsenność, negatywnie wpływa na serce. I jest w tym sporo racji, choć należy pamiętać, że do tego typu problemów zdrowotnych prowadzi nie samo spożywanie „małej czarnej”, ale nadużywanie napojów zawierających kofeinę i styl życia w ogóle.

Co więcej, naukowe badania potwierdzają, że kawa ma też właściwości prozdrowotne. Do takiego wniosku doszli amerykańcy uczeni, którzy przez 30 lat przyglądali się jakości życia osób pijących od trzech do pięciu filiżanek dziennie. Okazało się, że kawosze żyją dłużej, rzadziej zapadają na choroby sercowo-naczyniowe, cukrzycę i zaburzenia neurologiczne. Co istotne, chodzi zarówno o osoby pijące tzw. normalną kawę, jak i tę bezkofeinową.

Z najnowszych informacji wynika również, że mitem jest bezsenność spowodowana kawą. Okazuje się, bowiem, że na osoby z niskim ciśnieniem wpływa... uspokajająco i ułatwia zasypianie. Tym ze skłonnością do wysokiego ciśnienia specjaliści odradzają picie wszelkich napojów zawierających kofeinę i teinę, w tym także herbat.


Ewelina Latosek
ewelina.latosek@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz