Niedziela
26 Lutego

Pon





mat. prasowe

Dlaczego nie chudniemy?

Przecież doskonale wiemy, co trzeba zrobić, żeby schudnąć…Wszyscy wiemy…czytamy masę poradników, artykułów prasowych, przeglądamy internetowe fora, w poszukiwaniu nowej „diety cud” i jak zawsze na wiosnę, gorąco sobie obiecujemy, że tym razem nam się uda: dieta, ruch, jabłko zamiast pączka, sałata zamiast kiełbasy i lato przywitam z nową sylwetką…

I jakoś tak, nie wiedzieć czemu, zastosowanie wszystkich dobrych rad w praktyce wydaje nam się niemożliwe, męczące, a perspektywa wprowadzenia wielu ograniczeń i rezygnacji z ulubionych potraw już na samym początku wróży porażkę naszym poczynaniom…

A co gdyby to wszystko nie było takie skomplikowane?

PANI ANNA SCHUDŁA W NASZYM CENTRUM 20KG
O Naturhouse dowiedziałam się od znajomej fryzjerki. Dużo czytałam, też w internecie o rezultatach innych osób. Pewnego dnia zdecydowałam się wstąpić. Tak zaczęłam swoją walkę z kilogramami. Pierwsza wizyta była pełna obaw czy sobie poradzę, czy się nie poddam i wytrwam w swoich postanowieniach, ale też niosła za sobą dużo nadziei, że w końcu uda się powrócić do sylwetki z dawnych lat i wcisnąć na siebie jeansy nr 27. Oczekiwałam spadku wagi, ale nie spodziewałam się zrzucenia aż tak wielu kilogramów, w tak przyjemny sposób i w tak krótkim
czasie.

Decydując się na kurację najbardziej obawiałam się monotonności diety, uczucia głodu, marnych efektów oraz to czy wytrwam w swoich postanowieniach.

W trakcie kuracji najtrudniejsze dla mnie było odstawienie czekolady której nie potrafiłam się kiedyś oprzeć oraz białego pieczywa.

Z przygotowywaniem posiłków radziłam sobie doskonale. Przygotowanie posiłków nie zabiera dużej ilości czasu, a ich różnorodność powoduje, iż nie są monotonne. Przyrządzam je w domu i zabierałam do pracy, jem bardzo regularnie, co chroni mnie przed atakami „wilczego głodu” .

Do walki z kilogramami najbardziej motywowały mnie zaangażowanie i nadzór pani Karoliny, mojej dietetyczki oraz samo ważenie i mierzenie na każdej kolejnej wizycie w punkcie. Ciężko byłoby spojrzeć w oczy komuś, kto w Ciebie wierzy i tak jak ty czeka na efekty swojej pracy.

Mój ulubiony przepis to kurczak ze szpinakiem i suszonymi pomidorami oraz różnorodne
sałatki owocowe , które doskonale zastępują ochotę na słodycze.

Gubiąc zbędne kilogramy czuję się bardzo dobrze. Najbardziej zadowolona jestem z szybkich
efektów. Przyjemnie jest teraz kupować ubrania, jeśli wszystkie na ciebie pasują.

Jeżeli mogłabym coś poradzić osobom odchudzającym się to, by nie bały się podjąć walki z nadwagą, a o wiele łatwiej zrzuca się zbędne kilogramy jeśli ktoś nas nadzoruje i kieruje byśmy robili to prawidłowo.


Art. Sponsorowany
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz